Biuletyn

Biuletyn Instytutu Matki Słowa publikujemy w nawiązaniu do objawień maryjnych z Kibeho w Rwandzie (Afryka).

Rwanda – kraj Tysiąca Wzgórz zwany Szwajcarią Afryki

Pielgrzymka Polonii – Styczeń 2025. Wspomnienia uczestników: Urszuli, Izabeli, Grażyny i Bożeny

19.01.2025

Nadzieja

Wczoraj wróciłam z Rwandy. Byłam w Kibeho, gdzie Maryja ostrzegała przed ludobójstwem, prosiła o pojednanie, pokutę i modlitwę… Spotkałam Nathalie, która miała objawienia i prosiła, by się modlić za kościół i rodziny, które tak się teraz niszczy. Chrześcijaństwo można dopiero wtedy docenić, gdy się zetkniemy z prawdziwym pogaństwem, gdzie nie ma przebaczenia. Każdy człowiek musi wciąż wybierać między dobrem i złem, ale jak odrzuca dekalog to te wybory często są niewłaściwe/złe.

W Rwandzie dziś pisze się historię na zamówienie polityczne. Jak ten kraj przypomina mi Polskę, gdzie też niszczy się kościół, rodzinę, historię. Jak nadal w Polsce będziemy budować świeckie państwo to skończymy jak Tutsi i Hutu. Wojna w Rwandzie skończyła się, ale nienawiść kwitnie, bieda też. Czy jest nadzieja dla Rwandy? Nie wiem – choć to piękny kraj i jest tam wciąż kilku misjonarzy, którzy robią niesamowitą pracę – ale i tam widać wpływy „oświeconego” zachodu. A czy jest nadzieja dla Polski? – to w pewnym stopniu od nas też zależy, od naszych wyborów…

Urszula, Norwegia


10.02.2025

Rwanda = Kibeho

Ta niesamowita zieleń we wszystkich odmianach… chrześcijaństwo, które jest zadomowione, symbole jak różańce, krzyże, figury świętych, czy napisy na ciężarówkach i publicznych obiektach są widoczne i obecne w codziennym życiu na ulicy… po których przewijają się setki kolorowych ludzi, którzy noszą bagaże na głowach, albo na rowerach, a motocykle służą jako taksówki… ludzie ciekawi świata, uśmiechnięci i pogodni, z mozołem wspinają się na te tysiące wzgórz do maleńkich domków, które służą głównie do spania… KIBEHO… sanktuarium Matki Słowa na wzgórzu… spotkanie z Nathalie, która widziała Maryję Dziewicę… skromna i cicha, unikająca rozgłosu, wypowiada tylko kilka słów w j. francuskim, które ks. Leszek tłumaczy… nie chce wypowiadać wspomnień…to przecież rocznica jej pierwszego spotkania z Matką Słowa przed 43 laty – wielka uroczystość… setki pielgrzymów z Ugandy… i przepiękne pieśni w wykonaniu chóru, który jest dumą Nathalie… i kaplica ołtarza Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu w Światowym Centrum Modlitwy o Pokój w Kibeho (jeden z 7 ołtarzy adoracji obok Betlejem, Niepokalanowa, Oziornoje, Medjugorie, Yamoussoukro w Wybrzeżu Kości Słoniowej i Namyang w Korei Pd)… i figura Jezusa Chrystusa Miłosiernego o wys. ponad 5m na wzgórzu Nyarushishi w Centrum Formacji Maryjnej Kana 2 km od Sanktuarium Matki Słowa – Matka Boża Bolesna i Jezus Miłosierny… na dwóch sąsiednich wzgórzach… niewątpliwie dla mnie Rwanda = Kibeho… te kilka dni w Domu Pielgrzyma Św. Józefa… czas na modlitwę… czas na refleksję… czas na medytację… codzienna Eucharystia… codzienny Różaniec do Siedmiu Boleści Dziewicy Maryi, która rozwiązuje piętrzące się problemy dnia codziennego i odsuwa na bok niedobre emocje…

Powrót do Londynu liniami RwandaAir ze smukłymi uśmiechniętymi stewardesami, znakomitym jedzeniem i spotkanie z cywilizacją Zachodu, gdzie pada natychmiast pytanie związane z Rwandą: Czy widziałaś goryle żyjące wśród drzew bambusowych na stokach wulkanicznych? Odpowiadam, że nie, ale spotkałam kogoś znacznie bardziej interesującego – Nathalie, która rozmawiała z Matką Bożą – Matką Słowa przed laty w Kibeho i to zmieniło całe jej życie… życie ludzi w Kibeho… życie ludzi w Rwandzie… życie ludzi na świecie… to coś tak niepowtarzalnego i wyjątkowego, że życie goryli staje się nieważne… Kibeho to jest wizytówka Rwandy… polecam wszystkim…

Izabela, Wielka Brytania, Szkocja


17.02.2025

Spełnione marzenie

Moim marzeniem była pielgrzymka do miejsca ostatnich, uznanych objawień Matki Bożej na Ziemi – do KIBEHO, małej wioski w Rwandzie, na ziemi afrykańskiej, w samym sercu czarnego kontynentu, w niemal najbiedniejszym kraju. Związek materii z duchem jest tu niezwykle widoczny. Gdy człowiekowi pieniądze nie przesłaniają horyzontu, to jest w stanie szukać Boga i wiele poświęcić, aby go usłyszeć.

W KIBEHO – afrykańskim Lourdes – Matka Boża przekazała ludziom całego globu orędzie na TE CZASY. Przedstawiła się jako MATKA SŁOWA. W tzw. 10 DROGOWSKAZACH otrzymaliśmy przesłanie na dzisiejsze czasy zamętu. Niebo przygotowuje nas…..ale ludzkość śpi, nie wie albo nie chce wiedzieć.

Pragnęłam pomodlić się na tej ziemi Maryi. Okazją była pielgrzymka Polonii do Rwandy, podczas której 4 dni spędziliśmy w Kibeho. Punktem szczytowym była uroczysta Msza św. z okazji 43. rocznicy objawienia się Matki Bożej Natalii, jednej z trzech widzących… Wizjonerka żyje do dziś przy sanktuarium, otrzymała bowiem zadanie modlić się, pościć i cierpieć za grzeszników oraz przyjmować pielgrzymów z całego świata. Spotkania z Natalią uświetniły dni spędzone w Kibeho.

Od tej pory przeczytane wcześniej książki, wysłuchane opowieści polskich misjonarzy – nabrały kolorów Afryki. Po powrocie otrzymuję wiele zapytań od różnych osób, zaproszeń do grup wspólnotowych, aby zaznajomić ich z fenomenem Kibeho. Ludzie chcą mieć różaniec do 7 Boleści Matki Bożej (R7B) oraz teksty tej modlitwy z wersją objawień z Kibeho. Zabiegają też o figurki Matki Słowa dla siebie i swoich dzieci, noszą je ze sobą. Szukają informacji w książkach i nagraniach.

Myślę, że tak jak objawienia z Fatimy (z początku XX wieku) zostały w Polsce rozpowszechnione i przyjęte, tak objawienia z Kibeho (z końca XX wieku), byłyby bardziej znane, gdyby dotarły do szerszej rzeszy katolickiego narodu w kraju i poza jego granicami. Dlatego ważne jest dziś odkrycie Kibeho, w tym owoców odmawiania Różańca do 7 Boleści Dziewicy Maryi – bo ta modlitwa przynosi nawrócenie serc odwróconych od Boga, zmianę życia składającego się z pomnażania dóbr materialnych na zdobywanie dóbr duchowych.

Maryja szuka swoich dzieci, ale większość z nich nie chce żyć wiarą ojców… Maryja mówi do swoich dzieci, ale one nie słuchają. Maryja chce podnieść je, ale one wolą leżeć na ziemi…

Pomóżmy Maryi obudzić olbrzyma w kościele, czyli nas – świeckich. W chrześcijańskiej Europie pilnie potrzebny jest pokój, przebaczenie, nawrócenie serc, scalenie rodzin, wsparcie księży – dlatego orędzie z Afryki powinno dotrzeć pod każdy dach i do każdej parafii i misji.

Poznawajmy orędzia z Kibeho! Matka Słowa prowadzi tam do Syna. Czytajmy co powiedział Jej Syn. Czytajmy Biblię! A Słowo Boże dotrze do naszych serc i uratuje przed wpływami ducha czasu, doprowadzi do Nieba nas i nasze rodziny. Patrzmy w oczy Jezusa i na usta Maryi…

Z Kibeho zabieram słowa wizjonerki Natalii jako lekarstwo na TE CZASY. Streszczę to w trzech „P”:

  1. POST
  2. POKUTA
  3. POKŁON przed Bogiem (w tym modlitwa na kolanach).

Szczęść Boże! Życzę, aby w roku jubileuszowym udało się każdemu odbyć pielgrzymkę do sanktuariów maryjnych, w tym także do Gietrzwałdu, gdzie miały miejsce objawienia uznane i równie doniosłe jak te z Fatimy, Lourdes czy Kibeho, ale przeznaczone dla narodu polskiego w języku polskim. Co za fenomen do odkrycia!

Grażyna, Niemcy


16.03.2025

Spotkanie z MATKĄ SŁOWA w Kraju Tysiąca Wzgórz

Moje pierwsze spotkanie z tajemnicą Kibeho miało miejsce podczas VI Kongresu Rodzin Polonijnych w Gdańsku w 2023 roku. Usłyszałam wtedy, że przesłanie Matki Słowa, zatroskanej o losy zagubionego świata w sposób szczególny odnosi się do rodzin. Odmówiony w Auli kongresowej, wraz z kilkuset innymi uczestnikami Kongresu, Różaniec do Siedmiu Boleści Matki Bożej, stał się odtąd moją codzienną modlitwą. Rozważanie bolesnych tajemnic Maryi, głęboko zjednoczonej z życiem i Męką Jezusa, pomaga mi kontemplować miłość Jezusa, który cierpiał i oddał życie na Krzyżu. Jest także dla mnie pomocą w przyjmowaniu codziennych trudów, orężem w zmaganiach duchowych oraz miejscem powierzania Bogu przez Maryję różnych osób i spraw. Podczas rekolekcji wakacyjnych dla rodzin, mówiłam o orędziu Kibeho i zachęcałam małżonków do odmawiania tego różańca. Wiem, że dla wielu z nich stał się on umocnieniem i przynosi błogosławione owoce w ich rodzinach. Myślę, że wierność modlitwie Różańca do Siedmiu Boleści Maryi zaowocowała tym, że otrzymałam zaproszenie do udziału w pielgrzymce do Rwandy, w styczniu 2025. Inicjatorami wyjazdu byli Przyjaciele, z którymi podejmuję różne inicjatywy w ramach duszpasterstwa polonijnego.

Głównym celem pielgrzymki był pobyt w Kibeho – miejscu położonym w południowej, bardzo ubogiej części Rwandy, które Maryja wybrała jako miejsce Swoich Objawień. Obecnie jest ono duchową stolicą nie tylko Rwandy, ale całej Afryki. W Kibeho podczas Objawień Maryja pokazała z jednej strony realizm świata, który jest nie tylko obojętny wobec Boga, ale czyni Go wielkim nieobecnym, a jednocześnie przekazała „terapię zbawczą”, wskazując na odwrócenie od grzechu jako na jedyny sposób powrotu do Boga i prowadzenia życia zgodnie z Jego wolą. Jako wyraz autentycznego nawrócenia Maryja prosiła nie tylko o powrót do wiary, pokory i pojednania, ale także wskazała na potrzebę ascezy i pokuty. Zachęcała do kontemplowania bolesnych scen z życia Jezusa poprzez odmawianie z wiarą Różańca do Jej siedmiu Boleści, gdy jako Matka towarzyszyła Synowi na Jego paschalnej drodze. Wskazała, że najskuteczniejszą bronią przeciw mocom zła jest żywa wiara, żarliwa modlitwa i dobre uczynki.

Nasz pobyt w Kibeho trwał kilka dni. W przeddzień 43-rocznicy pierwszego ukazania się Maryi Natalii Mukamazimpaka, spotkaliśmy się z tą Wizjonerką, przekazując Jej intencje modlitewne, które z sobą przywieźliśmy. Natalia zachęcała nas do modlitwy w intencji Kościoła, pokoju na świecie oraz rodzin. Z kolei w niedzielę, 13 stycznia uczestniczyliśmy w liturgii rocznicowej z udziałem biskupa miejsca oraz licznie zgromadzonych kapłanów i pielgrzymów, których najwięcej przybyło z Ugandy. Wypełnione po brzegi kolorowo ubranymi dorosłymi, młodzieżą i dziećmi Sanktuarium Matki Słowa, rozbrzmiewało modlitwą i pięknym śpiewem w wykonaniu miejscowego chóru. Uroczystość uświetnił taniec małych dziewczynek. Szczególnie wzruszający był obrzęd składania darów. Dziesiątki wiernych niosło do ołtarza swoje dary serca – najczęściej były to rzeczy codziennego użytku. Wzruszająca liturgia pokazała jak bardzo żywy jest Kościół afrykański.

W Kibeho oprócz kaplicy Objawień i Sanktuarium Matki Słowa, znajduje się także kaplica wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu – podczas naszej wizyty była po brzegi wypełniona modlącymi się wiernymi. Natomiast na terenie Ośrodka Księży Marianów, gdzie mieszkaliśmy, znajduje się ogromnych rozmiarów pomnik Jezusa Miłosiernego, również nawiedzany przez pielgrzymów. Od rana – do późnego wieczora rozlegały się modlitwy i śpiewy zanoszone do Jezusa. W Kibeho odwiedziliśmy także kościół parafialny, który podczas ludobójstwa był miejscem męczeńskiej śmierci kilkuset wiernych. Dotąd na jego murach widoczne są ślady miejsc, z których atakowano przebywających w świątyni chrześcijan.

Duże wrażenie zrobiła na mnie praca polskich misjonarek i misjonarzy, którzy ofiarnie posługują ubogiej rwandyjskiej ludności, głosząc Ewangelię oraz niosąc konkretną pomoc materialną. Przy Ośrodku Księży Marianów funkcjonuje imponujące Centrum Biblijne, szkoła, pustelnia, a nawet piekarnia, która dostarcza pieczywo dzieciom szkolnym, również niewidomym, dla których ośrodek ofiarnie prowadzą polskie Siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża z Lasek. Pielgrzymka była bogata w wydarzenia i przeżycia. Wiele czasu spędziliśmy w podróży w różne rejony Rwandy. Mieliśmy wtedy okazję podziwiać niezwykle piękne krajobrazy Kraju Tysiąca Wzgórz. Mijaliśmy setki osób, które były „w drodze”, najczęściej pieszo. Wielu z nich przenosiło bagaże na głowach lub przewoziło rowerami. Mijaliśmy także rolników, którzy prymitywnymi narzędziami uprawiali rolę oraz gromady dzieci bawiących się przy domach-lepiankach, albo ubranych w mundurki w drodze do szkoły. Właśnie to dzieci w różnym wieku są wielkim bogactwem tego ubogiego kraju i znakiem nadziei na przyszłość.

Spotkania z polskimi misjonarzami, szczególnie z naszym gospodarzem i przewodnikiem Ks. Leszkiem oraz z Silverem - katechistą z Kigali, uświadomiły mi wciąż ukrytą głęboko w sercach wielu mieszkańców Rwandy prawdę o cierpieniach, jakich doznali w czasach ludobójstwa. Ciągle zmagają się z problemem nieprzebaczenia, braku pojednania, braku zaufania sobie wzajemnie, niechęci i wrogości. Pewnie dlatego tak bardzo szukają pomocy u Matki Słowa oraz u Jezusa Miłosiernego, a także w adoracji Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Na pewno chętnie odmawiana przez nich Koronka do Siedmiu Boleści Maryi tworzy właściwą przestrzeń do wykorzystania ich cierpień dla własnego uświęcenia i zbawienia innych, także prześladowców.

W Rwandzie uświadomiłam sobie również, że przesłanie Matki Słowa jest bardzo aktualne w odniesieniu do naszej polskiej rzeczywistości, gdzie wiara spotka się z odrzuceniem, gdzie jest tyle niezgody, upadku obyczajów, demoralizacji dzieci i młodzieży, gdzie zło staje się nie tylko akceptowane, ale i pożądane. Dlatego orędzie Maryi skierowane do widzących: „Przyszłam przygotować drogę mojemu Synowi dla waszego dobra. Zostało mało czasu, a wy jesteście zaabsorbowani ulotnymi dobrami tego świata. Widziałam jak wiele dzieci się zagubiło i przybyłam wskazać im prawdziwą drogę”, stanowi ciągle aktualną przestrogę i wezwanie do przemiany życia. Skutecznym narzędziem przemiany serc i powrotu do Boga współczesnych ludzi, także w naszej Ojczyźnie, może być rozważanie Męki Jezusa i towarzyszącej Mu Matki Bolesnej w intencji własnego nawrócenia każdego z nas oraz zbawienia tych, którzy są nam zadani w pielgrzymce życia.

Bożena, Polska

Rwanda-2025 Rwanda-2025 Rwanda-2025 Rwanda-2025 Rwanda-2025 Rwanda-2025 Rwanda-2025